Próchnica – naturalny sposób na ograniczenie skutków suszy i budowanie plonu
Coraz częstsze okresy suszy sprawiają, że o sukcesie uprawy decyduje nie tylko ilość opadów, ale przede wszystkim zdolność gleby do ich zatrzymania. W bieżącym sezonie, podobnie z resztą jak w ostatnich latach, wielu rolników przekonało się, że różne kawałki pola o podobnej technologii uprawy i nawożeniu potrafią zupełnie inaczej reagować na suszę. Kluczowym czynnikiem różnicującym okazuje się najczęściej zawartość próchnicy.
To właśnie próchnica odpowiada za magazynowanie wody, składników pokarmowych oraz utrzymanie aktywności biologicznej gleby. Dlatego jej odbudowa i utrzymanie powinny być jednym z najważniejszych elementów strategii gospodarowania glebą.
Dlaczego w Polsce ubywa próchnicy?
Próchnica powstaje w wyniku długotrwałych procesów rozkładu i przekształcania materii organicznej. Jej podstawowym źródłem są resztki pożniwne, słoma, poplony, obornik oraz inne nawozy naturalne.
Niestety zawartość próchnicy w wielu polskich glebach systematycznie spada. Wpływa na to kilka czynników:
- ograniczenie nawożenia naturalnego,
- uproszczenia w zmianowaniu,
- niewystarczająca ilość materii organicznej trafiającej do gleby,
- intensyfikacja produkcji roślinnej,
- przyspieszona mineralizacja materii organicznej.
Szczególnie niekorzystne jest stosowanie wysokich dawek azotu wyłącznie na słomę. Takie postępowanie, prowadzi do szybkiej mineralizacji resztek pożniwnych i utraty cennego węgla organicznego, który powinien zostać wykorzystany do tworzenia nowych związków próchnicznych.
W efekcie gleba stopniowo traci zdolność magazynowania wody i składników pokarmowych, stając się coraz bardziej podatna na skutki suszy.
Jak próchnica wpływa na retencję wody?
Znaczenie próchnicy najlepiej obrazują liczby. Szacuje się, że 1 kg kwasów humusowych może związać nawet do 15 litrów wody.
W praktyce oznacza to, że gleba zawierająca około 2% próchnicy może stanowić rezerwuar nawet 900 000 litrów wody na hektarze warstwy ornej. Co więcej, wzrost zawartości próchnicy o zaledwie 0,1% pozwala zwiększyć pojemność wodną gleby o około 45 000 litrów na hektar.
Dla roślin oznacza to:
- lepsze zaopatrzenie w wodę podczas okresowych niedoborów opadów,
- skuteczniejsze pobieranie składników pokarmowych,
- mniejszy stres środowiskowy,
- większą stabilność plonowania.
W warunkach coraz częściej występujących fal upałów i okresów bezdeszczowych, budowanie próchnicy staje się jednym z najtańszych i najskuteczniejszych sposobów poprawy odporności gospodarstwa na skutki suszy.
Czy sama słoma wystarczy do odbudowy próchnicy?
Pozostawienie słomy na polu to pierwszy krok do budowania żyzności gleby, jednak samo w sobie nie gwarantuje wzrostu zawartości próchnicy. Ostateczny efekt zależy od sposobu zagospodarowania resztek pożniwnych oraz przebiegu procesów biologicznych zachodzących w glebie.
W trakcie rozkładu słomy zachodzą dwa niezwykle ważne procesy: mineralizacja i humifikacja. Choć często są ze sobą utożsamiane, pełnią zupełnie różne funkcje.
Mineralizacja polega na rozkładzie materii organicznej do prostych związków mineralnych, takich jak azot, fosfor, siarka czy potas. Dzięki temu składniki pokarmowe wracają do obiegu i mogą zostać wykorzystane przez kolejne rośliny uprawne. Jest to proces niezbędny dla utrzymania żyzności gleby, jednak sam w sobie nie prowadzi do zwiększania zawartości próchnicy.
Humifikacja natomiast odpowiada za przekształcanie części materii organicznej w trwałe związki humusowe, które budują próchnicę. To właśnie one wpływają na poprawę struktury gleby, zwiększenie pojemności wodnej oraz zdolności do magazynowania składników pokarmowych.
Naszym celem nie powinno być wyłącznie szybkie rozłożenie słomy. Kluczowe jest takie ukierunkowanie przemian materii organicznej, aby jak największa część zawartego w niej węgla została wykorzystana do tworzenia próchnicy. W przeciwnym przypadku, dochodzi przede wszystkim do intensywnej mineralizacji, której efektem jest odzyskanie składników pokarmowych, ale także ogromna utrata części węgla organicznego w postaci dwutlenku węgla.
Szczególnie niekorzystne może być stosowanie wysokich dawek azotu bez wsparcia procesów biologicznych. Takie postępowanie przyśpiesza tempo mineralizacji i ogranicza udział humifikacji, co w dłuższej perspektywie obniża poziom próchnicy glebowej.
Dlatego tak ważną rolę odgrywają pożyteczne mikroorganizmy glebowe, które decydują o kierunku przemian materii organicznej. Od ich liczebności i aktywności zależy, czy resztki
pożniwne staną się przede wszystkim źródłem szybko uwolnionych składników pokarmowych, czy również materiałem do budowy trwałej próchnicy. Oba procesy powinny zachodzić równocześnie.
Jak mikroorganizmy wspierają proces humifikacji?
Mikroorganizmy glebowe są naturalnymi architektami żyzności gleby. Odpowiadają za rozkład resztek organicznych, obieg składników pokarmowych oraz przemiany materii organicznej prowadzące do powstawania próchnicy. Im aktywniejsze życie biologiczne w glebie, tym sprawniej przebiegają procesy przemiany materii organicznej.
Szczególnie ważną rolę odgrywają bakterie z rodzaju Bacillus, które:
- produkują enzymy rozkładające materię organiczną,
- wspierają uwalnianie składników pokarmowych,
- uczestniczą w procesach humifikacji,
- poprawiają aktywność biologiczną gleby.
W naturalnych warunkach liczebność i aktywność pożytecznych mikroorganizmów może być ograniczana przez suszę, wysoką temperaturę czy niedobór materii organicznej. Dlatego coraz większego znaczenia nabierają rozwiązania biologiczne wspierające funkcjonowanie mikrobiomu glebowego.
Jakie działania warto wykonać po żniwach?
Okres po zbiorach jest najlepszym momentem na rozpoczęcie pracy nad poprawą żyzności gleby.
Warto zadbać o:
- równomierne rozdrobnienie i rozprowadzenie słomy,
- jak najszybsze rozpoczęcie procesu jej rozkładu,
- utrzymanie aktywności biologicznej gleby,
- wspieranie procesów humifikacji poprzez aplikację pożytecznych mikroorganizmów.
W tym celu, rekomendujemy wykonanie zabiegu produktem BaktoKompleks lub/i Bakto ProFOS, które wspierają zagospodarowanie resztek pożniwnych oraz poprawiają obieg składników pokarmowych w glebie.
BaktoKompleks zawiera pięć szczepów bakterii z rodzaju Bacillus w formie przetrwalnikowej, które efektywnie uczestniczą w rozkładzie resztek pożniwnych i wspierają procesy budowy próchnicy. Natomiast, Bakto ProFOS uruchamia zablokowane w glebie zasoby fosforu, potasu, wapnia i azotu, a poprzez intensyfikację aktywności biologicznej przyczynia się także do wzrostu żyzności stanowiska.
Oba produkty stosowane są w dawce1 l/ha.
Żyzna gleba to inwestycja na lata
Budowanie próchnicy nie jest działaniem jednorazowym. To proces wymagający systematyczności, jednak przynoszący wymierne korzyści w postaci większej pojemności wodnej gleby, lepszego wykorzystania składników pokarmowych i stabilniejszych plonów.
W warunkach nasilających się problemów z suszą, każda dodatkowa ilość wody zatrzymana w glebie ma ogromne znaczenie. Dlatego warto spojrzeć na słomę, poplon czy nawozy organiczne nie jak na uciążliwy odpad do zagospodarowania, lecz jak na cenny surowiec służący do budowy próchnicy i długofalowego zwiększania żyzności gleby.
